W czym tkwi siła giganta z Cupertino?

O tym, że Apple to prawdziwa potęga wie chyba każdy. Jednak mało kto zdaje sobie sprawę jak do tego doszło. Oczywiście wszyscy znamy historię Steve’a Jobsa. Przynajmniej tak zakładam. Skoro tu ze mną jesteś, zapewne tak jak ja lubisz markę Apple i wiesz nieco o jej założycielu. Ale czy zastanawiałeś/łaś się kiedyś w czym tak naprawdę tkwi siła giganta z Cupertino. Przecież nie jest to tylko postać Steve, a raczej Steve’ów – bo było ich dwóch.
Ostatnio mój kolega zalał swojego iPhone’a. I to dość solidnie. Sokiem jabłkowym. Jak tylko zdał sobie z tego sprawę, od razu pożyczył ode mnie telefon i zaczął szukać pomocy. Wpisał w Google serwis iPhone Poznań i zawzięcie surfował. Ja przyglądałem się temu z boku. W głowie miałem tylko jedną myśl: nie lepiej kupić inny telefon – nowy w sensie. Wiem, że nie byłby to już iPhone – zdawałem sobie sprawę z możliwości finansowych kolegi. Ale wciąż – mógłby być to dobry telefon innej marki. Nie – on twardo uparł się, aby ratować iPhone’a. Ta sytuacja dała mi do myślenia – co takiego ma Apple? W czym tkwi jego siła? Oczywiście na początku do głowy przyszedł mi dobry marketing. Ale nie… działania marketingowe bez poparcia w produkcie są niczym. Jeśli promujesz coś złej jakość to prędzej czy później konsumenci się o tym dowiedzą i odejdą. Czy zatem siła Apple tkwi w jakości? Myślę, że też. Jednak najważniejsza jest tu moim zdaniem szczerość. Tim Cook mówi nam, że kupujemy wyjątkowy sprzęt i faktycznie tak jest. Jest on dobrze zaprojektowany, a przez to odpowiada na nasze wszystkie potrzeby. Po pierwsze jest innowacyjny. Po drugie jest przydatny. Po trzecie wygląda bardzo estetycznie. Po czwarte korzystamy z niego bez najmniejszego problemu, wręcz odruchowo. Po piąte nie jest przekombinowany. Po szóste jest dopracowany w każdym szczególe. I tak możemy wymieniać i wymieniać. Ten smartfon jest po prostu idealny. I w tym tkwi cała tajemnica.

 

Dodaj komentarz

Wymagane pola są oznaczone *.